Treść wiadomości
Twój podpis
Twój e-mail
No i ostatni etap mojej metamorfozy nastąpił wczoraj wieczorem :)
Trzy lata zapuszczałam włosy, i znów zabrakło do pasa parę centymetrów... Już były ciężkie, płaskie i nie układały się. Cały czas chodziłam w kucyku, więc postanowiłam coś z tym zrobić... Jeszcze tylko w przyszłym tygodniu kolor położę i będzie git.
przed:
po:
Pomysłów na prezent jest wiele, pewnie tyle ilu obdarowujących... Można więc podarować komuś wizytę u fryzjera :)
Na taki pomysł wpadła narzeczona mego brata. Poprosiła mnie o wykonanie zaproszeń, które można kupić u niej w salonie.