Na wyjazdowej imprezie urodzinowej, gdzie trójca dostała opisane już wcześniej prezenty, było dosyć zimnawo, więc Ewa zażyczyła sobie rękawiczki. A ja lubię takie prośby bezwiedki hi hi...Bezwiednie wypowiedziane życzenie -t jest to, co lubię. I w czasie wizyty na meczu Polska-Włochy podarowałam Ewie już zrobione rękawiczki :)
