Pod wpływem impulsu, bez żadnego planowania postanowiłam zdekupażować kubek na długopisy. Kupiłam takie dwa na ukochanej Drewlandii. Miałam od dawna serwetkę, której wzór bardzo mi się spodobał i tak było mi ją żal wykorzystać, bo bałam się, że spartolę robotę, że na prawdę bardzo długo zastanawiałam się do czego by się nadała. Jedna jedyna taka w moim pudełku serwetkowym doczekała się wreszcie swoich pięciu minut. Dolna część kubka przetarta srebrną akrylową farbą, lekko permanentną więc widać gdzieniegdzie prześwity białej farby, ale taki był zamiar.
