O autorze
Zakładki:
Często odwiedzane
Tu Kupuję
Ulubione blogi
Zwierzaki
Tagi
bramka email

Treść wiadomości

Twój podpis

Twój e-mail

Free Web Counter
piątek, 18 marca 2011

Stara taca - nowy look...

No i stara taca...a właściwie to nie stara, bo przecież ma dopiero 28 lat, czyli tyle ile ja...hmm... No i taca w kwiecie wieku doczekała się metamorfozy. Po wieeelu latach bez wyrazu dostała nową twarz. Serwetka czekała właśnie na nią! I obie razem utworzą całość.
Oto jak wygląda w trakcie tworzenia całości :) Już niedługo pokażę jak wygląda skończona. Jeszcze tylko 2-3 warstwy lakieru i będzie gotowa.

taca w trakcie przeróbki


niedziela, 06 marca 2011

Wizytownik, mała rzecz, a cieszy...oko

Na początku tego roku zrobiłam sobie wizytownik. No jak miałam go nie zrobić, skoro pod choinkę dostałam piękne papiery do decu? Kasztanki jadalne od razu ucieszyły moje oko i dlatego to własnie je umieściłam na mym wizytowniku. Lakierowania było co niemiara, bo papier gramaturę miał 80. Nie jestem jeszcze do tego przyzwyczajona, bo zawsze wycinałam lub wydzierałam wzory z serwetek, a to było moje pierwsze zetknięcie się z profesjonalnym papierem do tej techniki. Mimo tego, jestem bardzo zadowolona z końcowego efektu :)

wizytownik z kasztanem jadalnym


Skrzynka na farby i serwetki...

Nie mogłam się już pomieścić z tymi moimi farbami i serwetkami w małym pudełku, więc przerobiłam sosnową skrzynkę kupioną na szrocie. Nie miałam żadnych wątpliwości co do jej wyglądu. Od samego początku wiedziałam, co na niej umieszczę. Miał być rustykalny wzór, stencil, spękania i róże. Układ kwiatów nie był co prawda jeszcze sprecyzowany, ale bez wahania wzięłam się do roboty. Wszystko wykończyłam półmatowym lakierem poliuretanowo-akrylowym do drewna.

fragment ze spękaniami

pudełko na farby i serwetki

pudełko na farby i serwetki


Stare deski do krojenia warzyw...

dostały nowe życie...Drewniane deski wysłużone przez lata doczekały się nowego image. Ozdobiłam dopiero dwie z trzech, na tę trzecią nie mam jeszcze pomysłu...

Pierwsza jest ozdobiona winogronem i utrzymana jest w zielonej tonacji, nad drugą długo się zastanawiałam i postanowiłam zrobić ją w print roomie. nie jestem do końca zadowolona z efektu, gdyż spękania nie wyszły mi takie, jak oczekiwałam. Wyszły tak drobne, że gdy wtarłam ciemną farbę w spękania całość bardzo pociemniała, co widoczne jest najbardziej na fotografii dziecka, ale cóż. Przecież nie wszystko zawsze musi się nam udawać. W drugiej desce zastosowałam również technikę zwaną stencilem. Wykorzystałam szablon z tekstem, który sama wykonałam. Tekst to fragment wiersza Emily Dickinson.

deski i ich nowy look


czwartek, 03 marca 2011

Wielkanocne kartki z kurczakiem...

Jakis czas temu poznałam ciekawą technikę zwaną quillingiem, lubię ją wykorzystywać do robienia wszelkiego rodzaju kartek i zaproszeń. Teraz też nadarza sie ku temu okazja, gdyż zbliżają się święta.

kartki z kurczakami

środa, 02 marca 2011

Styropianowe jaja z kurką i kogutkiem...

Małymi kroczkami idą święta. Czas zacząć malowanie jajek, w tym roku zabieram się za styropianowe; znalazłam strusie jaja i od razu zabrałam się za robotę :) Z pomysłem na jajka nie miałam problemu, wykorzystałam serwetkę z drobiem, którą jeszcze w zeszłym roku dostałam od jednej z moich przyjaciółek. Mniejsze jajka mają wys. około 10cm. Tło z kropeczkami podpatrzyłam w internecie i bardzo mi się spodobało...

W tej chwili wszystkie jaja są w trakcie lakierowania.

jaja styropianowe

do pomalowania zostało mi jeszcze kilkanaście jajek o wys. około 8 cm, oczywiście też będą z motywem kurkowo kogutkowym i kwiatowym.

jaja styropianowe

Pomysł na duże muszle...

Dostałam piękne muszle :D postanowiłam zrobić z nich coś w stylu prostego decu, można je wykorzystać jako oryginalną podkładkę pod mydełko lub pojemniczek na drobną biżuterię.

muszle w kwiaty

Wieszaczek na klucze ze starego pojemnika na filtry do kawy...

wycieczka do punktu ze starociami zaowocowała kilkoma ciekawymi znaleziskami. Jednym z nich był stary pojemnik na filtry do kawy, niestety w domu zauważyłam, że jest połamany z jednej strony i na kilka dni poszedł w kąt... Zastanawiałam się co z nim zrobić i przeglądając stronki z deku natrafiłam na ozdobione tą metodą wieszaczki na klucze. To było to, stary przedmiot dostał nowe życie...i kto powiedział, że reinkarnacja nie istnieje?!

wieszak z sikorką i motylkiem

co robią zwierzątka moje, gdy pańci nie ma w domu...

a otóż takie oto rzeczy :)

Walenty

Bojownik syjamski, samiec, młody, singiel...

pod moją nieobecność zrobił sobie gniazdo z bąbelków powietrza...gadzina jeden no... (mimo że ryba)... I tak sobie przebywa, bo przeciez nie powiem, że siedzi pod tym gniazdem i czeka chyba na pannicę jakąś...a to przecież jeszcze nie wiosna radosna.

19:11, wioleta000 , o mnie
Link Dodaj komentarz »
piątek, 25 lutego 2011

Decoupage moja pasja...

Zaczęło się całkiem niedawno, na począt ku zeszłego roku, zafascynowana tym, co robi jedna z moich koleżanek postanowiłam sama spróbować... Początki ciężkie były, ale z każdą chwilą sprawiało mi to coraz większą radość... A że mam duzo czasu wolnego, robię to dalej, z jakimi efektami? Ludziom się podoba, więc chyba wszystko jest na dobrej drodze. Pierwszą rzeczą jaką zrobiłam tą techniką był zegar; wisi w moim pokoju na ścianie i jestem z niego bardzo zadowolona.

zegar decoupage

Tagi: decoupage
20:10, wioleta000 , decoupage
Link Dodaj komentarz »