O autorze
Zakładki:
Często odwiedzane
Tu Kupuję
Ulubione blogi
Zwierzaki
Tagi
bramka email

Treść wiadomości

Twój podpis

Twój e-mail

Free Web Counter
środa, 30 marca 2011

Wiosenne motyle...

Właściwie to motyle zostały zrobione w zeszłym roku i to jakoś w lecie, ale teraz, gdy spoglądam przez okno widzę piękne, błękitne niebo, wieczorem zaczną już śpiewać ptaki i tylko tych motylków brakuje do pełni szczęścia...tak więc postanowiłam je wstawić. A co mi tam... Oba motyle są dosyć duże, co widac na drugim zdjęciu. Są większe od mojej dłoni. Zrobione z papieru, sklejone klejem MAGIC, który jest niezastąpiony w wielu pracach. Dzięki niemu ocaliłam przed wyrzuceniem dwa czajniczki na herbatę. Przykleiłam im utłuczone dziobki :)

motyl niebieski

motyl zielony


15:33, wioleta000 , quilling
Link Komentarze (12) »

Jaja, jajka, jajeczka...

W zasadzie to ciąg dalszy jajek, bo kilka sztuk już pokazałam. Te zrobione teraz już się rozeszły, ku mojej uciesze oczywiście :)
Zrobiłam ich tylko kilka, ale jeszcze cztery czekają na dokończenie, więc jak już je dokończę, to też się pochwalę. A tymczasem wstawiam to co mi z jajek pozostało czyli foty ;)

jajko starzone z kwiatem wiśni i królikami

jajko z kogutkiem

jajko z kogutkiem starzone

jajko z królikami

jajko z królikami i różami starzone

jajko z królikiem i gerberą

kurka i bratki

narcyz


niedziela, 27 marca 2011

Quillingowe kwiaty w gablotce...

Taki mały obrazek jest miłym drobiazgiem, który można symbolicznie wręczyć w prezencie. Jakiś czas temu zrobiłam kilka takich gablotek dla koleżanek mojej mamuśki :) Każdy inny, bo jakoś nie jestem miłośniczką powielania, po to sama robię, żeby za każdym razem wyszło coś innego, bo to chyba o to w rękodzielnictwie chodzi. Quilling to moje drugie hobby po decoupage. Na początku trzeba trochę się namęczyć, ale potem idzie już szybciutko. Wiadomo trening czyni mistrza. Quillingiem robiłam już kartki, bombki, obrazki i motyle. Zastanawiam się teraz nad czymś powazniejszym. Jeśli wypali konkurs Rękodzieło 2011 (które odbywa się co 2 lata) to może się zgłoszę. Tym czasem jestem w fazie koncepcjonizmu i myślę, myślę, myślę co by tu z papieru skręcić :)

kwiaty w gablotce

 

piątek, 25 marca 2011

Taca z bambusem...

Dagmara też całkiem niedawno obchodziła swe kolejne osiemnaste urodziny i z tej okazji dla niej też przygotowałam prezencik :) do kompletu podkładek pod szklanki, który już od dawna u niej się znajduje dorobiłam tacę tą samą techniką. Lubię stencil, więc jeśli mam możliwość, to chętnie z niego korzystam. Gdy znajdę chwilkę czasu to pokażę, co do tej pory zdziałałam.

taca dla Dagmary

taca dla Dagmary


Pajuś...

Bardzo lubię pająki...tak jak prawie wszelkiego rodzaju inne robactwo...i są czasami takie oto tego efekty...

pajuś


Tagi: pająk
11:11, wioleta000 , o mnie
Link Komentarze (4) »

Jajko dla Dorotki...

Dorotka miała niedawno kolejne osiemnaste urodziny, a że bardzo lubi kokardki to postanowiłam jej zrobić jajo...z kokardkami własnie. Okazało się przy okazji, że lubi też kwiaty wiśni, więc będzie zadowolona :) Polakierowałam je na koniec półmatowym lakierem poliuretanowo-akrylowym.

jajko dla Doroty


środa, 23 marca 2011

Taca kuchenna gotowa...

Skończyłam wreszcie tacę kuchenną...długo to trwało i chyba milion warstw lakieru na nią położyłam, ale udało się :) Stara taca wreszcie nabrała blasku. polakierowałam ją półmatowym lakierem poliuretanowo-akrylowym.

taca kuchenna


sobota, 19 marca 2011

Zagwozdka...

Jakiś czas temu z szufladowych czeluści wygrzebałam stare serwetki. Powiedziałabym, że w stylu vintage, ale są na to za młode :) brakuje im paru lat... Ta z misiami to "pamiątka" z pobytu w szpitalu. Ma około 18 lat i boję się, że wkrótce rozleci mi się w rękach. Ta druga to jednowarstwowa serwetka z grubszego papieru, ma około 20 lat i trzyma się dobrze, nie wiem na jakiej zasadzie drukowany był wzór i nie wiem, jak się zachowa podczas nakładania na nią kleju, mam nadzieję, że się nie zniszczy, bo tylko jedna taka została. Zaczynam się poważnie zastanawiać, do czego jej użyć, nie mam konkretnego pomysłu i nie jestem pewna, czy położyć ją w całości na kwadratową tacę, czy wyciąć ją w kształcie koła i położyć na jakiś talerz lub ozdobić nią okrągłą tarczę zegarową... Może ktoś poratuje mnie podpowiedzią?

stare serwetki papierowe


piątek, 18 marca 2011

Stara taca - nowy look...

No i stara taca...a właściwie to nie stara, bo przecież ma dopiero 28 lat, czyli tyle ile ja...hmm... No i taca w kwiecie wieku doczekała się metamorfozy. Po wieeelu latach bez wyrazu dostała nową twarz. Serwetka czekała właśnie na nią! I obie razem utworzą całość.
Oto jak wygląda w trakcie tworzenia całości :) Już niedługo pokażę jak wygląda skończona. Jeszcze tylko 2-3 warstwy lakieru i będzie gotowa.

taca w trakcie przeróbki


niedziela, 06 marca 2011

Wizytownik, mała rzecz, a cieszy...oko

Na początku tego roku zrobiłam sobie wizytownik. No jak miałam go nie zrobić, skoro pod choinkę dostałam piękne papiery do decu? Kasztanki jadalne od razu ucieszyły moje oko i dlatego to własnie je umieściłam na mym wizytowniku. Lakierowania było co niemiara, bo papier gramaturę miał 80. Nie jestem jeszcze do tego przyzwyczajona, bo zawsze wycinałam lub wydzierałam wzory z serwetek, a to było moje pierwsze zetknięcie się z profesjonalnym papierem do tej techniki. Mimo tego, jestem bardzo zadowolona z końcowego efektu :)

wizytownik z kasztanem jadalnym


 
1 , 2